Witam.
Paradoks
czasu, nie mogłam tego pojąć i nie rozumiem, jeszcze za bardzo, ale
podzielę się z wami moimi przemyśleniami. Moje "źródło wiedzy" tłumaczy
mi, że paradoks czasu, to np. wyobraź sobie, że dzisiaj wymyśliłeś
wehikuł czasu i taki zadowolony cofasz się i zabijasz swojego ojca. Nie
wrócisz już do przyszłości, ponieważ zabiłeś swojego ojca, on nie
ożenił się z twoją matką i najnormalniej w świecie Cię nie ma... Drugi przykład to, że wymyślasz wehikuł czasu i lecisz w przyszłość, ale nie
możesz cofnąć się, ponieważ tej przeszłości już nie ma, ominąłeś ją.
Będziesz, żył w przyszłości, dajmy na to dziesięć lat, a potem będziesz
mógł wrócić tylko do czasu kiedy wymyśliłeś wehikuł... To niby proste,
ale trzeba nad tym posiedzieć...
Są
trzy najważniejsze pytania od wieków na które nikt nie może
odpowiedzieć, wielcy filozofowie i naukowcy tego świata, siedzą nad tym
latami, ale nie mają na nie odpowiedzi:
1. Skąd jesteśmy?
2. Dokąd zmierzamy?
3. Kim jesteśmy?
Zastanawiać
się mogę długo, ale kiedyś na nie odpowiem, Bóg pomoże mi na nie
odpowiedzieć, na razie na pytanie pierwsze mogę odpowiedzieć : "...", na
pytanie drugie mogę odpowiedzieć : "..." , a na pytanie trzecie mogę
odpowiedzieć : "...". Na razie tego nie wiem, jeszcze jestem dzieckiem,
głupim dzieckiem. Od trzynastu lat próbuję zrozumieć ten cały świat.
Wiem , że kiedyś to zrozumiem, bo podobno, gdy zamkniemy oczy ostatni
raz, będziemy już wiedzieć wszystko, zrozumiemy całą tę ideę życia,ale
możemy też wiedzieć to wcześniej, Bóg tak nami pokieruje, że sami
odkryjemy " Skąd jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Kim jesteśmy?" Zawsze
pozostają nam marzenia i wiara w to, że wszystko się ułoży. Ja wierzę ,
że spojrzę kiedyś w lusterko i z wielkim entuzjazmem powiem: "Cholera,
nareszcie mi się udało, wiem kim jestem, dokąd zmierzam i skąd jestem".
Życzę tego Wam wszystkim, żyjcie pełnią życia, oddychajcie całą piersią ,
nie przejmujcie się trudnościami losu, gdy upadniecie, od razu się
podnoście, otrzepcie z kurzu i żyjcie dalej ! Nikt Was (Nas) nie nauczy,
tego jak należy żyć, sami musimy to odkryć. Wiem, że jest trudno , bo
mnie też jest trudno podnieść się i iść dalej, ale walczę z tym, na
razie tylko podświadomie, później chciałabym to wcielić w życie...To
jest bardzo, bardzo, bardzo trudne... Żegnam.
Zdjęcie/a :

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz