wtorek, 15 maja 2012

Witam. Dziś o pięknym zjawisku, zwanym muzyka.

Muzyka  – sztuka organizacji struktur dźwiękowych w czasie. Jedna z dziedzin sztuk pięknych, która wpływa na psychikę człowieka przez dźwięki.

Z:  http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzyka

Muzyka, na prawdę wspaniałe zjawisko, dzięki któremu możemy wyrażać swoje emocje. Podobno muzyka czasem łączy pokolenia. No, czasem... Dzięki dźwiękom, możemy się uspokoić, przemyśleć coś. To co w nas wzbiera, czasem uspokaja się dzięki powolnej muzyce. Każdy słucha czego innego i nie możemy raczej krytykować jego stylu. Jeden słucha metalu inny poezji śpiewanej, czy dlatego muszą być wrogami? Mogą mieć ze sobą wiele wspólnego! Żegnam.

zdjęcie/a:





Witam. Dziś o NADZIEI.

Nadzieja - życzenie zaistnienia określonego stanu rzeczy i niepewność, że tak się stanie.[1] Pojęcie nadziei traci sens przy wartościach skrajnych subiektywnego prawdopodobieństwa sukcesu. Przy 100% odczuwamy jedynie emocje pozytywne, głownie radość, a przy 0% negatywne, zależne od tego czym są dla nas niespełnialne (w zakładanym przedziale czasowym) oczekiwania.

Z :  http://pl.wikipedia.org/wiki/Nadzieja_%28psychologia%29


Nadzieja... Znaleźć nadzieje... Co to znaczy? Nadzieja, to znalezienie jakiegoś celu i dążenie do niego, wtedy mamy nadzieje, że nam się uda. ( kurde, strasznie trudne!) Nie napiszę nic więcej, bo nie wiem co napisać :).

środa, 9 maja 2012

Witam. Dziś o MARZENIACH .

Marzenia dzienne - fantazje, myśli i wyobrażenia występujące w czasie pełnej świadomości.

Z :  http://pl.wikipedia.org/wiki/Marzenia_dzienne

Marzenia... Wielu z nas lubi sobie pomarzyć, siąść sobie gdzieś i dumać. Spoko. Marzymy najczęściej o rzeczach, które są dla nas niestworzone, których mocno pragniemy. Ktoś, gdy jest zakochany, marzy o tej osobie, ale to oczywiste. Czasem, możemy się pogrążyć w marzeniach. Wyłączyć się od świata. Żyć własnym, wymyślonym światem. Tyle jeśli chodzi o temat marzeń. Notka jest przy krótka, więc dam jeszcze może o ludziach.


LUDZIE.

Homo – rodzaj ssaków naczelnych z rodziny człowiekowatych (Hominidae) obejmujący współcześnie występującego człowieka rozumnego (Homo sapiens) oraz blisko z nim spokrewnione formy wymarłe, m.in. Homo habilis, nazywanego człowiekiem zręcznym, Homo erectus, nazywanego człowiekiem wyprostowanym, i neandertalczyka, nazywanego człowiekiem neandertalskim. Przedstawiciele tego rodzaju charakteryzowani są względnie dużą pojemnością puszki mózgowej, przystosowaniem do utrzymywania wyprostowanej postawy ciała i dwunożnego chodu, całkowicie przeciwstawnym kciukiem oraz dłońmi zdolnymi do precyzyjnego chwytu umożliwiającego wytwarzanie narzędzi.

Z :  http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludzie

Jeśli chodzi o moje zdanie, za bardzo nie podoba mi się definicja ludzi. Przedstawiono nas troszkę jak zwierzęta, ale nie będę się czepiać.
Ludzie- uważam, że my, jako stworzeni przez Boga powinniśmy być mu wdzięczni. Nie mieszkamy w Raju, ale możemy go stworzyć na Ziemi. Tymczasem elektronika i wszystko inne idzie w górę. Coraz częściej mamy coś nowego. Co chcemy mieć. Cywilizacja również poszła w górę. W prawie każdym domu jest telewizor, komputer, laptop, telefon itd. Ludzie wymyślają nowsze i bardziej praktyczne urządzenia. Można powiedzieć, że ułatwiamy sobie życie. Ja chciałabym żyć w latach 70-tych. Nie było jeszcze tego. Beztrosko latało się po dworze, miało się przyjaciół. Teraz to już nie to samo. Nim się obejrzymy zaraz stworzymy nowsze modele samochodów i innych urządzeń. Ciągle będziemy pragnęli więcej, a przecież Bóg może tego nie chcieć. On chce, żebyśmy byli szczęśliwi, bo nas kocha. Powinniśmy trochę przystopować. Dzisiejsza młodzież pali, pije i jest z tego dumna. Ja uważam takich ludzi za niewychowanych. Sama jestem nastolatką, ale tego nie lubię i wolę nie próbować. Pamiętajmy aby być dobrym.
Troszkę ta notka zeszła na zachowanie, ale nikomu to nie zaszkodzi, tak myślę. Żegnam.



 Zdjęcie/a :








wtorek, 8 maja 2012

Witam.
Paradoks czasu, nie mogłam tego pojąć i nie rozumiem, jeszcze za bardzo, ale podzielę się z wami moimi przemyśleniami. Moje "źródło wiedzy" tłumaczy mi, że paradoks czasu, to np. wyobraź sobie, że dzisiaj wymyśliłeś wehikuł czasu i taki zadowolony cofasz się i zabijasz swojego ojca. Nie wrócisz już do przyszłości, ponieważ zabiłeś swojego ojca, on nie ożenił się z twoją matką i najnormalniej w świecie Cię nie ma... Drugi przykład to, że wymyślasz wehikuł czasu i lecisz w przyszłość, ale nie możesz cofnąć się, ponieważ tej przeszłości już nie ma, ominąłeś ją. Będziesz, żył w przyszłości, dajmy na to dziesięć lat, a potem będziesz mógł wrócić tylko do czasu kiedy wymyśliłeś wehikuł... To niby proste, ale trzeba nad tym posiedzieć...
Są trzy najważniejsze pytania od wieków na które nikt nie może odpowiedzieć, wielcy filozofowie i naukowcy tego świata, siedzą nad tym latami, ale nie mają na nie odpowiedzi:
1. Skąd jesteśmy?
2. Dokąd zmierzamy?
3. Kim jesteśmy?
Zastanawiać się mogę długo, ale kiedyś na nie odpowiem, Bóg pomoże mi na nie odpowiedzieć, na razie na pytanie pierwsze mogę odpowiedzieć : "...", na pytanie drugie mogę odpowiedzieć : "..." , a na pytanie trzecie mogę odpowiedzieć : "...". Na razie tego nie wiem, jeszcze jestem dzieckiem, głupim dzieckiem. Od trzynastu lat próbuję zrozumieć ten cały świat. Wiem , że kiedyś to zrozumiem, bo podobno, gdy zamkniemy oczy ostatni raz, będziemy już wiedzieć wszystko, zrozumiemy całą tę ideę życia,ale możemy też wiedzieć to wcześniej, Bóg tak nami pokieruje, że sami odkryjemy " Skąd jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Kim jesteśmy?" Zawsze pozostają nam marzenia i wiara w to, że wszystko się ułoży. Ja wierzę , że spojrzę kiedyś w lusterko i z wielkim entuzjazmem powiem: "Cholera, nareszcie mi się udało, wiem kim jestem, dokąd zmierzam i skąd jestem". Życzę tego Wam wszystkim, żyjcie pełnią życia, oddychajcie całą piersią , nie przejmujcie się trudnościami losu, gdy upadniecie, od razu się podnoście, otrzepcie z kurzu i żyjcie dalej ! Nikt Was (Nas) nie nauczy, tego jak należy żyć, sami musimy to odkryć. Wiem, że jest trudno , bo mnie też jest trudno podnieść się i iść dalej, ale walczę z tym, na razie tylko podświadomie, później chciałabym to wcielić w życie...To jest bardzo, bardzo, bardzo trudne... Żegnam.


Zdjęcie/a :



niedziela, 6 maja 2012

Witam. Trudny temat dzisiaj... MIŁOŚĆ.

 Miłość – podstawową definicją jest pragnienie szczęścia dla drugiej osoby (ewentualnie siebie bądź innego ważniejszego bytu). Miłość często jest rozumiana jako dowolna ilość emocji i doświadczeń zachodzących z powodu silnej więzi. Słowo "miłość" może odnosić się do wielu różnorodnych uczuć, stanów i postaw, poczynając od ogólnego zadowolenia, a kończąc na silnej więzi międzyludzkiej, jednakże nie jest ona sama w sobie uczuciem. Rozmaitość użyć i znaczeń połączona z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość powoduje, że miłość jest niespotykanie trudna do zdefiniowania, nawet w porównaniu do innych stanów emocjonalnych. Miłość w ujęciu zgodnym z powyższą definicją umożliwia samorealizację wskutek obecności drugiego człowieka.

Z :  http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87



Moja definicja: Jeśli chodzi o miłość, jeszcze jej nie zaznałam ( i nie zaznam ). Na mój dziecięcy rozum, miłość to jedynie ślepe uczucie. Można się zakochać lub zauroczyć. To drugie, to na prawdę dziwne uczucie. Ślepe. Przez nie jest najwięcej złamanych serc. Czuć się zakochanym, na razie jak u mnie nie doznane uczucie, ale jeśli ktoś z was jest zakochany, to proszę powiedzcie mi jak to jest. W kolejnej notce, napiszę najlepsze komentarze ( tylko szkoda, że nikt tego nie czyta -.- ). Szczęścia, jeśli ktoś ma już drugą połówkę... Wiary, jeśli ktoś ma nadzieje, że znajdzie tę prawdziwą osobę... Żegnam. 

Zdjęcie/a :
















Kolejna notka... Jakaś tam będzie ;)

sobota, 5 maja 2012

SZCZĘŚCIE 
Witam. Tak jak obiecałam, dzisiaj postaram się o moją definicję szczęścia. 
Z :  http://pl.wikipedia.org/wiki/Szcz%C4%99%C5%9Bcie 


Szczęście jest emocją , spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie.

Taka definicja jest w jednej z naukowych stron internetowych.

Moja definicja :
Ehh... Szczęście- uważam, że to jest uczucie, które pozwala nam się uśmiechnąć, być zadowolonym z życia. Sztuką jest znaleźć szczęście, ale życzę to wszystkim, którzy go jeszcze nie znaleźli ( czyli m.in. sobie ). Bądźmy wierni! To nam pozostało. Nic tu więcej nie napiszę. Może jak znajdę kogoś, kto będzie potrafił mnie uszczęśliwić, dam very optymistyczną notkę. Na razie czekam. Żegnam.
____________________

Zdjęcie/a:



Kolejna notka o MIŁOŚCI...
A kolejna ... Coś się wymyśli ;)

piątek, 4 maja 2012

Witam. Dawno mnie tu nie było. Dzisiaj nie będę zagłębiać się w przemyślenia. Dam kilka moich zdjęć. Miłego oglądania ! Żegnam.






 It's me O.o -->


 Może powiem wam tylko tyle : aby być szczęśliwym, wystarczy się uśmiechnąć, ale ja tego nie umiem.






Następna notka o SZCZĘŚCIU...
Kolejna o MIŁOŚCI...